System podatkowy według Trumpa cz.2

W poprzednim poście omówiliśmy zmiany proponowane w systemie podatków dochodowych dla osób fizycznych proponowanych przez Trumpa. Dzisiaj skupimy się na zmianach w podatku do dywidend oraz zysków kapitałowych, oraz na tzw. „alternatywnym podatku minimalnym.”

LIKWIDACJA ALTERNATYWNEGO PODATKU MINIMALNEGO

Alternatywny podatek minimalny został wprowadzony jako odpowiedź na ogromne skomplikowanie systemu podatkowego. Osoby fizyczne oraz firmy o wysokich dochodach, dzięki legalnemu wykorzystywaniu ulg podatkowych, zwolnień lub odliczeń były w stanie nie płacić żadnych podatków dochodowych.

Alternatywny podatek minimalny płacą osoby oraz firmy, które osiągają dochody powyżej określonego pułapu w przypadku gdy ich należny podatek dochodowy został w sposób legalny zminimalizowany dzięki ulgom oraz odliczeniom. Według założeń każdy podatnik (osoba lub firma) powinien każdego roku oddać określoną sumę w formie podatków dochodowych. Warto zwrócić tutaj uwagę, że dotyczy to tylko podatków dochodowych. Nie zapominajmy, że ci którzy dzięki zwolnieniom oraz ulgom ograniczyli swój podatek dochodowy do zera, i tak płacili wszystkie pozostałe podatki (sales tax, podatek od darowizn, podatek od spadków).

System był źródłem patologii oraz korupcji na styku biznes-polityka. Lobbyści branży paliw kopalnych (w przypadku Republikanów) oraz branży odnawialnych źródeł energii (w przypadku Demokratów) mogą legalnie przekazywać łapówki w formie darowizny na fundacje prowadzone przez polityków. Przekazanie darowizny jest zapłatą za wprowadzenie korzystnych dla nich regulacji lub ulg podatkowych, a ponieważ łapówka była w formie darowizny na rzecz organizacji „pożytku publicznego”, często mogli również odliczyć tą kwotę od podstawy opodatkowania.

Biurokracja amerykańska problem wynikający ze skomplikowania systemu postanowiła rozwiązać jeszcze bardziej ten system komplikując, wprowadzając alternatywny podatek minimalny. Nie przyszło im do głowy, że sami są żródłem problemu, bo to przecież oni stworzyli system, który w sposób legalny pozwala unikać podatków dochodowych. Zamiast zlikwidować ulgi, zwolnienia czy odliczenia, postanowili jeszcze bardziej skomplikować system.

Propozycja Trumpa polega na uproszczeniu systemu (a więc uniemożliwieniu redukcji podstawy opodatkowania). Propozycja zakłada ustalenie górnego pułapu do którego można odliczać koszty, na poziomie 200 tys dolarów. Gdyby udało się tego dokonać, alternatywny podatek minimalny byłby niepotrzebny i powinien zostać zlikwidowany.

Wadą tej propozycji jest fakt, że zmiany dotknęłyby również uczciwych ludzi oraz uczciwe fundacje, które zbierane środki przeznaczają na rzeczywiste rozwiązywanie problemów społecznych. Niemożliwość odliczenia darowizn większych niż 200 tys dolarów może negatywnie odbić się na całkowitej wartości pieniędzy przekazywanych fundacjom. Na pocieszenie można dodać, że w ramach całego systemu ilość pieniędzy w portfelach Amerykanów się zwiększy (ze względu na obniżki podatków), a w konsekwencji również ilość pieniędzy, które ludzie są w stanie przekazać fundacjom.

Kolejny problem to plan inwestycji infrastrukturalny Trumpa. Nie do końca wiadomo w jaki sposób (poza obniżeniem podatków), przyszła administracja zamierza pobudzać sektor prywatny do inwestycji w tym sektorze. Według dokumentu opublikowanego przez doradców Trumpa, Wilbura Rossa oraz Petera Navarro, inwestycje mają być pobudzane za pomocą ulg podatkowych dla firm. Ta propozycja jest ewidentnie sprzeczna z ideą likwidacji czy też ograniczania odliczeń podatkowych.

OPODATKOWANIE DYWIDEND ORAZ ZYSKÓW KAPITAŁOWYCH NA MAKSYMALNYM POZIOMIE 20%

Społeczeństwo amerykańskie zbudowało swój dobrobyt na pracy, oszczędnościach oraz inwestycjach. Niemożliwy jest rozwój oraz poprawa jakości życia bez gromadzenia kapitału. Od lat 70 poprzedniego stulecia obserwujemy długoterminowy trend spadającej stopy oszczędności w społeczeństwie amerykańskim. Stopa oszczędności pokazuje jaka cześć dochodu do dyspozycji jest oszczędzana (niekonsumowana). Owrócenie trendu (który do lat 70 był wzrostowy i utrzymywał się średnio na poziomie 10%) ma przynajmniej dwie przyczyny. Po pierwsze, w 1971 roku prezydent Nixon zerwał z wymienialnością dolarów na złoto (Nixon shock). A tym samym rozpoczął globalną erę papierowego pieniądza. Zasadnicza róznica pomiędzy pieniądzem opartym na złocie, a pieniądzem papierowym polega na tym, że ten pierwszy jest w swej naturze deflacyjny, a drugi jest inflacyjny.

Podaż pieniądza zwiększa się szybciej niż podaż dóbr, które są nabywane za pomocą tego, a w konsekwencji rosną ceny. Wzrost cen oznacza spadek siły nabywczej dochodów do dyspozycji, czyli konieczność konsumowania większej części dochodów w celu zaspokojenia tych samych potrzeb. Nominalny wzrost wynagrodzeń w pewien sposób rekompensuje wzrost cen. Ale nie w przypadku gdy wzrost cen jest większy niż wzrost wynagrodzeń (a taka sytuacja miała miejsce przez ostatnie dekady w Stanach).  Amerykanie są okradani przez własny rząd i bank centralny z siły nabywczej ich własnych dochodów. Konsekwencją spadku siły nabywczej jest spadek stopy oszczędności.

savings_rate

Innym sposobem, w jaki rząd zubaża swoich obywateli są podatki od zysków kapitałowych (w Polsce znane jako podatek Belki). Opodatkowanie zysków z lokat bankowych czy inwestycji w akcje powoduje, że oszczędzanie oraz inwestowanie staje się mniej zyskowne. Skoro rząd karze ludzi gdy osiągają zyski z oszczędności oraz inwestycji, nie ma się co dziwić, że ludzie są mniej czętni do oszczędzania. Spada więc stopa oszczędności w całym społeczeństwie. O tym dlaczego od 2010 wzrasta stopa oszczędności napiszę innym razem.

Zmiany propowane przez Trumpa w kontekście podatku od dywidend oraz zysków kapitałowych są ściśle powiązane ze zmianami w podatku dochodowym.

System podatkowy według Trump cz. 1

Wynika to z faktu, że obecnie (w wystemie Trumpa również) stawka podatku od dywidend oraz zysków kapitałowych jest dla większości podatkników równa stopie podatku dochodowego. Uproszczenie systemu, powiększenie kwoty wolnej od podatku oraz obniżenie stawek w podatku dochodowym oznacza, że stawki podatków od dywidend oraz zysków kapitałowych również ulegną obniżeniu. Dodatkowo, Trump proponuje ustalenie maksymalnej stawki podatków od dywidend oraz zysków kapitałowych na poziomie 20%. Oznacza to, że zyski dla najbogatszych z obniżki podatków od dywidend oraz zysków kapitałowych będą większe niż w przypadku podatków dochodowych.

Za tydzień przyjrzymy się zmianom w podatku od darowizn i spadków, oraz tzw. „carried interest” tax.

Jeśli podobał Ci się ten post i chciałbyś otrzymywać powiadomienia o kolejnych, polub nas na facebooku.

https://www.facebook.com/freedomhubpl/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s