System podatkowy według Trumpa (cz.1)

Donald Trump w kampanii wyborczej obiecał obniżenie podatków dochodowych dla osób fizycznych oraz firm.

Obecnie w Stanach Zjednoczonych obowiązuje siedem stawek podatków dochodowych dla osób fizycznych. Wszystkie mają zostać obniżone a liczba stawek ma zostać zredukowana do trzech.

p1

Rys. Stawki podatkowe dla gospodarstw domowych (jeden dochód).

Zdecydowanie najbardziej zyskają najmniej zarabiający Amerykanie. Stawki podatkowe mają zostać obniżone między 10% a 15%. Kwota wolna od podatku ma zostać zwiększona ponad dwukrotnie z $6300 do $15000.

Osoba zarabiająca minimalną stawkę $7.25 za godzinę pracy ($15000 rocznie) nie będzie płacić ŻADNYCH federalnych podatków dochodowych. Dzięki zmianie systemu podatkowego w portfelach najmniej zarabiających zostanie dodatkowe $859 w porównaniu do socjalistycznego raju Obamy.

NAJMNIEJ ZARABIAJĄCY – $ 15 000 ROCZNIE

PODATEK U OBAMY – $ 859

p2

PODATEK U TRUMPA – $ 0

p3

Klasa średnia niższa zyska jeszcze więcej ($1309 dla dochodu $ 30 000 rocznie, oraz $2138 dla dochodu $75 000 rocznie).

DOCHODY – $ 30000 ROCZNIE

PODATEK U OBAMY – $ 3109

p4

PODATEK U TRUMPA – $ 1800

p5

DOCHODY – $ 75000 ROCZNIE

PODATEK U OBAMY – $ 9338

p6

PODATEK U TRUMPA – $ 7200

p7

Wszystkie grupy o najmniejszych oraz niższych średnich dochodach zyskają na nowym systemie podatkowym.

p8

System podatkowy przewiduje również obniżki podatków dla klasy średniej i najlepiej zarabiających. Niestety obniżki w ujęciu procentowym dla tych grup są dużo mniejsze. Jedynie od 2% do 6.6% procent, w porównaniu do 10% – 15% dla grup o niższych dochodach.

Zmiany w systemie podatków dochodowych proponowane przez Trumpa z pewnością są korzystniejsze od systemu Obamy oraz tych proponowanych przez Clintonową. Propozycje kandydatki Demokratów ograniczały się do podniesienia kwoty wolnej od podatków o $ 3000 dolarów (czyli $ 6000 mniej niż w przypadku Trumpa) oraz wprowadzeniu kolejnej najwyższej stawki podatkowej w wysokości 43.6% dla dochodów powyżej 5 milionów dolarów.

p9

Trudno zrozumieć pokrętną logikę Demokratów. Z jednej strony podają się za obrońców najuboższych, a z drugiej gnębią ich podatkami. Biorą w obronę muzułmanów, a podatki ściągane z amerykańskiej klasy pracującej wydają na bombardowanie oraz destabilizowanie muzułmańskich krajów na Bliskim Wschodnie. Mówią o tym, że najbardziej zależy im na pełnym zatrudnieniu, a z drugiej strony wypędzają właścicieli kapitału za granicę obciążając ich co raz wyższymi podatkami. O co w tym chodzi? Czy nowe fabryki mają być budowane przez najuboższych, którym w kieszeni zostanie dodatkowe 300 dolarów?

System podatków dochodowych dla osób fizycznych proponowany przez Trumpa nie jest oczywiście idealny, ale w zasadzie w każdym aspekcie jest lepszy niż system Obamy czy Clinton. Podatki mogłyby być jeszcze niższe oraz prostsze (dzięki zastosowaniu jednolitej stawki liniowej dla wszystkich). Nie powinny być też być ustalane i ściągane na poziomie federalnym. Prowadzi to do absurdalnej sytuacji gdzie osoby o nominalnie wyższych dochodach (np. mieszkańcy stanów Kalifornia czy Nowy York) realnie stają się ubożsi. Ze względu na nominalnie wysokie wynagrodzenia wpadają w wyższe stawki podatkowe. Jednocześnie koszty życia (ceny nieruchomości, transportu, żywności) w tych miejscach są dużo wyższe niż w stanach o nominalnie niższych dochodach. Wyższe koszty życia powodują, że osoba o dochodzie na poziomie $ 150 000 żyjąca w Kalifornii może mieć taki sam standard życia jak osoba o dochodzie $ 75 000 żyjąca w Tenesse. A stawka podatkowa według której płaci podatki mieszkaniec Kalifornii będzie wyższa. Podatek liniowy albo przekazanie decyzji o wysokości stawek na poziom stanowy (tak jak ma to miejsce w Szwajcarii) rozwiązałoby ten problem.

Najlepsze rozwiązania podatkowe proponował Gary Johnson, który podatki dochodowe chciał zastąpić podatkiem od konsumpcji. W tym systemie, właściciele kapitału (mniejsi i więksi) płacą podatki tylko wtedy gdy kapitał przeznaczają na konsumpcję. Gdy ich kapitał jest inwestowany w tworzenie lub rozwój istniejących firm (czyli tworzenie nowych miejsce pracy), podatków nie płacą.

Wygrał Trump. Będzie lepiej niż było, ale z pewnością nie tak dobrze jak mogłoby być.

Za tydzień o pozostałych, proponowanych zmianach w systemie podatkowym według Trumpa.

Jeśli podobał Ci się ten post i chciałbyś otrzymywać powiadomienia o kolejnych, polub nas na facebooku.

https://www.facebook.com/freedomhubpl/

 

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “System podatkowy według Trumpa (cz.1)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s