Czy sądy arbitrażowe w ramach CETA są zagrożeniem dla Polski?

Festiwal niewiedzy w sprawie CETA trwa. Pierwsze skrzypce grają towarzysze Razemowcy, na flecie Kukiz (na szczęście głównie Paweł, a nie cały ruch), a na tamburynie SLD.

Najwięcej kontrowersji budzi kwestia rozstrzygania sporów między państwami oraz inwestorami. W pierwszych wersjach umowy CETA, kwestia rozstrzygania sporów miała odbywać się w ramach funkcjonującego od 1958 roku systemu ISDS (Investor-State Dispute Settlement), czyli Systemu Rozstrzygania Sporów pomiędzy Państwami oraz Inwestorami.

System jest elementem publicznego prawa międzynarodowego, w ramach którego funkcjonuje ogromna większość państw na świecie. Na chwilę obecną prawie 4000 międzynarodowych umów handlowych opiera kwestie rozstrzygania sporów na systemie ISDS. Gdy towarzysz Zandberg straszy nas sądami arbitrażowymi, w których krwiożercze korporacje będą wysysać ostatnie soki z budżetów państw, ma na myśli system ISDS. W którym notabene Polska uczestniczy od wielu lat na podstawie podpisanych umów handlowych, w tym z Kanadą.

JAK SYSTEM DZIAŁA W PRAKTYCE?

switzerland

Dane przedstawione w poniższym paragrafie pochodzą z raportu Komisji Europejskiej:

http://trade.ec.europa.eu/doclib/docs/2015/january/tradoc_153046.pdf

Od 1958 do 2014 miało miejsce jedynie 608 przypadków spraw rozpatrywanych przez trybunały arbitrażowe w ramach systemu ISDS. W 356 przypadkach, postępowanie zostało zakończone.

90% spraw dotyczyło kwestii administracyjnych, takich jak spory o licencje, pozwolenia oraz zerwane jednostronnie umowy. Tylko 10% dotyczyło szerokopojętych kwestii legislacyjnych czy regulacyjnych, z czego ogromna większość zakończyła się przegraną inwestora.

Według raportu ONZ:

– 37% spraw zakończyło się na korzyść sądzonych państw;

– 25% spraw zakończyło się na korzyść inwestora;

– 28% spraw zakończyło się porozumieniem stron;

– 8% spraw zostało wycofanych z nieznanych powodów;

W przypadku państw Unii Europejskich, które były podmiotem sporu, liczba zakończonych spraw jest jeszcze bardziej na korzyść rzadów:

– 44% spraw zakończyło się na korzyść sądzonych państw;

– 20% spraw zakończyło się na korzyść inwestora;

– 36% spraw zakończyło się porozumieniem stron;

KONSEKWENCJE FINANSOWE

Średnia kwota wypłacana inwestorom w formie odszkodowań jest trzydzieści siedem razy niższa niż ta, której domagali się inwestorzy w pozwach arbitrażowych. Średnie odszkodowanie zasądzone, opiewa na kwotę 16.6 miliona dolarów, podczas gdy średnie odszkodowanie, którego oczekiwał inwestor wynosi 622 miliony dolarów.

OCENA

Ponad 50 lat funkcjonowania systemu ISDC wyraźnie pokazuje, że socjalistyczne brednie „o konieczności ochrony obywateli przed dyktatem korporacji i prywatnego systemu arbitrażowego” nie są rzeczywistym zagrożeniem, a jedynie polityczną zagrywką pozwalają małym kosztem wypromować się wśród niedoinformowanych wyborców. Dane wyraźnie pokazują, że większość spraw, które trafiała do sądów arbitrażowych w ramach ISDC zakończyła się zwycięstwem rządów. Wypłacane odszkodowania były śmiesznie małe w stosunku do tych oczekiwanych przez inwestorów. Większość spraw dotyczy decyzji administryacyjnych w których firmy (nie tylko korporacje, ale również małe, średnie, stowarzyszenia czy nawet osoby fizyczne) walczą o sprawiedliwość z bezdusznym i irracjonalnym aparatem biurokratycznym. Jak idiotyczne moga być decyzje urzedników partia Razem przekonała się na własnej skórze kilka tygodni temu. Pamiętacie ten przelewik ze złego konta, przez który straciliście 75% subwencji? Między innymi z takich powódów firmy sądzą się w ramach systemu ISDC z biurokracją rządową.

System sądów arbitrażowych nie jest idealny, ale warto wymienić jego najważniejsze zalety.

  1. W każdej sprawie decyduje trzech arbitrów (jeden wybrany przez inwestora, jeden wybrany przez rząd, i trzeci wybrany przez dwóch poprzednich). Arbitrzy swoją pozycję opierają na reputacji, którą zbudowali sprawiedliwie orzekając w poprzednich sprawach. Skorumpowani, jednostronni arbitrzy mają nikłe szanse zostać wybrani w przyszłości, tak jak marnej jakości firmy mają małą szansę na to, że konsument ponownie skorzysta z ich usług.
  2. Od decyzji arbitrów zazwyczaj nie ma odwołania, co powoduje, że całkowity czas postępowań sądowych jest często dużo krótszy niż w przypadku sądów powszechnych.
  3. Arbitrzy funkcjonują w ramach prywatnych kancelarii prawnicznych, co pozwala im zachować niezależność polityczną, co w sprawach przeciwko rządowi ma szczególne znaczenie.
  4. Dane statystyczne przeczą tezie jakoby prywatne instytucje arbitrażowe orzekały na rzecz prywatnych podmiotów kosztem budżetów publicznych.

A TERAZ NAJWAŻNIEJSZE

CETA, nawet jeżeli przejdzie to niestety nie w ramach systemu ISDC. W najnowszej wersji umowy, Komisja Europejska zaproponowała zupełnie nowy system rozstrzygania sporów– Investment Court System, czyli System Sądow Inwestycyjnych.

Informacja prasowa: http://europa.eu/rapid/press-release_IP-15-5651_en.htm

System ma być stworzony od podstaw, za publiczne pieniądze i ma być kontrolowany przez instytucje publiczne Unii Europejskiej, Kanady i innych państw. Ma się składać z dwóch instancji – Trybunału oraz Trybunału Apelacyjnego. Najbardziej komiczny jest punkt, w którym Komisja Europejska zarzeka się, że sędziowie będą powoływani publicznie i będą to tylko sędziowie o wysokich kwalifikacjach. Co Komisja Europejska rozumie przez wysokie kwalifikacje? Najprawdopodobniej testem będzie umiejętność „myślenia” zgodnego z ideologią Unii Europejskiej. Potwierdza to kolejny paragraf, w którym KE wylicza przypadki, w których inwestor będzie mógl skarżyć państwo.

Inwestorzy będą mogli składać pozwy TYLKO I WYŁĄCZNIE w nastepujących przypadkach:

– w przypadku dyskryminacji na podstawie płci, rasy, religii lub narodowości;

– w przypadku wywłaszczenia bez odszkodowania;

– w przypadku niesprawiedliwego traktowania (możemy się domyślić, że chodzi o tzw. niesprawiedliwość społeczną).

Pierwszy punkt daje do zastanowaienia, biorąc pod uwagę, że w obecnym systemie 90% pozwów dotyczyło kwestii administracyjnych, a 10% regulacyjnych i legislacyjnych. Skąd takie dane? Z raportu Komisji Europejskiej.

Celem Komisji Europejskiej nie jest usprawnienie poprzedniego systemu. Ten działa poprawnie, co potwierdzają ich własne badania. Celem Komisji Europejskiej jest dalsza konsolidacja kontroli na społeczeństwem oraz zmiana fundamentów ideologicznych instytucji życia społecznego według klucza marksizmu kulturowego.

ue_marksizm

Głównym zadaniem trybunałów handlowych od początku ich istnienia (a historia sięga XV wieku) była zwiększenie prawdopodobieństwa egzekwowanie podjętych zobowiązań oraz zwiększenie zaufania partnerów handlowych. Warto wspomnieć, że instytucja trybunałów arbirażowych zajmowały się sądzeniem w sprawach handlowych gdy publiczne prawo handlowe jeszcze NIE ISTNIAŁO. W XV wiecznej Anglii nie było możliwości złożenia pozwu w sprawie handlowej do sądu powszechnego, dlatego rynek wytworzył instytucje niezależnych prywatnych arbitrów. Podobna sytuacja miała miejsce we wczesnych Stanach Zjednoczonych. George Washington jeszcze zanim został prezydentem, od czasu do czasu był powoływany na arbitra w sporach handlowych.

english_merchants

Biorąc pod uwagę poprawne funkcjonowanie obecnego systemu musimy założyć, że Komisja Europejska kieruje się innymi, niemerytorycznymi motywacjami proponowanych zmian. Chodzi o:

1) Przejęcie kontroli nad kolejną, bardzo ważną dziedziną życia obywateli (prywatne sądy inwestycyjne);

2) Wyznaczenie nowych kategorii orzekania w sprawach inwestycyjnych, opartych na ideologii politycznej eurobiurokracji;

3) Ogranicznie wolności do ochrony prywatnych interestów. Komisja Europejska chce, żeby pozwy mogły być składane jedynie w tych przypadkach, które Komisja Europejska uzna za stosowne;

Marsz przez instytucje trwa.

schultz

Zastanawiając się nad tym czy warto popierać przyjęcie przez Polskę umowy CETA, bilans korzyści i strat wygląda następująco:

Korzyści:

– eliminacja ponad 90 % ceł w wymianie handlowej pomiędzy Kanadą a krajami Unii Europejskiej

Straty:

– Ponad 1500 stron wyjątków od zasad wolnego handlu, czyli zachowanie istniejących przywilejów grup interesów;

– Przejęcie przez instytucje rządowe kontroli nad systemem quasi-prywatnego sądownictwa inwestycyjnego;

– Koszty tworzenia oraz funkcjonowania niepotrzebnych instytucji sądowniczych (rachunek pokryją podatnicy);

– Dalsza ideologizacja instytucji publicznych według klucza marksizmu kulturowego.

Jeśli podobał Ci się ten post i chciałbyś otrzymywać powiadomienia o kolejnych, polub nas na facebook’u.

https://www.facebook.com/freedomhubpl/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s