Miesięczny raport rynkowy – Maj 2016

Maj 2016 przyniósł wiele istotnych zmian na rynkach walutowych oraz surowcowych, dlatego warto przyjrzeć się najważniejszym trendom. Szczególnie, że zmiany które nastąpiły mogą silnie wpłynąć na sytuacje na całym świecie.

Najważniejszym wydarzeniem jest odwrócenie trendu na dolarze, który osłabiał się od lutego do kwietnia.

Dolar przebił górną linię średnioterminowego trendu spadkowego co może oznaczać powrót do długoterminowego trendu, który rozpoczął się w połowie 2014 roku i który był skorelowany z gigantycznymi spadkami na surowcach (szczególnie na ropie).

DOLAR – TREND DŁUGOTERMINOWY

05_00

DOLAR – TREND ŚREDNIOTERMINOWY

05_02

DOLAR – TREND KRÓTKOTERMINOWY

05_01

W ostatnim tygodniu miała miejsce konferencja, na której Janet Yellen stwierdziła, że „Właściwym jest, aby FED stopniowo oraz ostrożnie podwyższał stopy procentowe, i prawodopodnie w najbliższych miesiącach taka sytuacja będzie miała miejsce.”. Szefowie europejskiego, japońskiego oraz szwajcarskiego banku centralnego nie planują podwyższać stóp procentowych, co w przypadku zwiększania się różnicy pomiędzy stopami procentowymi na dolarze z jednej strony a pozostałymi głównymi walutami (EUR, JPY oraz CHF) może doprowadzić do wyprzedaży EUR, JPY oraz CHF oraz zwiększenia popytu na USD. Taka sytuacja powinna sprzyjać umocnieniu dolara a silny dolar niesie ze sobą szereg konsekwencji.

SUROWCE

Dolar jest negatywnie skorelowany z cenami surowców. Gdy dolar się umacnia, surowce tracą. Dotyczy to zarówno surowców przemysłowych, jak i metali szlachetnych. Pierwsze cztery miesiące 2016 były znakomite dla posiadaczy złota oraz srebra. W maju jednak nastąpiła mocna korekta.

ZŁOTO – 2016 YTD

05_03

ZŁOTO – MAJ 2016

05_04

Taka sama sytuacja miała miejsce na rynku srebra.

SREBRO – 2016 YTD

05_05

SREBRO – MAJ 2016

05_06

Fioletowa linia pokazuje średnioterminową linię wsparcia. Sytuacja jest ciekawa, ponieważ złoto i srebro przez większość czasu poruszają się w tym samym kierunku. Stan na dzień 27/05: złoto „dobiło” do średnioterminowego wsparcia i może mieć duże problemy ze sforsowaniem tego poziomu. Jednocześnie srebro, które zanotowało bardzo intensywne wzrosty w kwietniu znajduje się 7% powyżej linii wsparcia, więc opór byków będzie dużo mniejszy. Long gold/short silver arb?

MIEDŹ – YTD 2016

Sytuacja na miedzi wygląda podobnie, aczkolwiek średnioterminowy szczyt miał miejsce dużo wcześniej (trzeci tydzień marca).

05_07

ROPA

Najciekawsza sytuacja miała miejsce na rynku ropy. Ceny ropy gwałtownie rosły przez cały 2016. Także w maju pomimo umocniającego się dolara oraz pomimo spadków na większości głównych surowców. [Ropa na niebiesko, złoto na pomarańczowo].

05_08

AKCJE (STANY ZJEDNOCZONE)

05_09

JAK TO WIDZĄ NIEDŹWIEDZIE?

Sytuacja na S&P 500 wygląda bardzo podobnie do tej z maja-sierpnia 2015 oraz października-grudnia 2015. Niedźwiedzie oczywiście liczą na to, że sytuacja się powtórzy i giełdy spadną przynajmniej do poziomu 1850. Albo i dalej.

Kilka dni przed mocnymi spadkami w sierpniu i grudniu obroty na giełdzie były bardzo niskie. Szczególnie pod koniec grudnia (okres świąteczny) obroty wyraźnie spadły poniżej 10-dniowej średniej kroczącej oraz poniżej poziomu 500 mld dolarów dziennie. W ciągu ostatnich kilku dni wolumen na giełdzie w Nowym Jorku pokazuje odczyty w okolicach poniżej 500 mld dolarów. Niskie obroty mogą oczywiście też pomóc bykom (mniej dodatkowych pieniędzy jest potrzebnych aby ruszyć rynkiem).

05_10

Fundusz hedgingowy Horseman Capital, który ma 2.9 miliarda dolarów aktywów na koniec kwietnia miał ekspozycje netto w akcjach -102%. Co to oznacza? Zakładając, że z 2.9 miliarda aktywów 1 mld to porfolio akcyjne, Russell Clark (zarządzający Horsemen Capital) ma krótkie pozycje na kwotę 1.26 mld dolarów, a pozycje długie na jedynie 230 mln dolarów. Wykres nie wskazuje ile z tych pozycji jest w akcjach amerykańskich, a ile na innych rynkach.

05_11

Carl Icahn jest jeszcze bardziej pesymistyczny co do rynku akcji. Ekspozycja netto w funduszu „Icahn Enterprises” pod koniec marca wyniosła -150%.

05_12

Jeff Gundlach w zeszłym tygodniu określił obecną sytuację z punktu widzenia byków jako ‘dead money’.

Najważniejszy argument przemawiający na korzyść niedzwiedzi to oczywiście pogarszający się stan globalnej gospodarki.

Purchasing Manager Index dla branży produkcyjnej w Stanach Zjednoczonych, jeden z najważniejszych wskaźników wyprzedzających koniunkturę od dwóch lat jest w trendzie spadkowym, a pomiędzy październikiem 2015 i lutym 2016 odczyt był poniżej 50. Oznacza to, że większa cześć firm, które biorą udział w badaniu wskazywało, że sytuacja w ich firmie była gorsza niż w poprzednim miesiącu (przez sześć miesięcy pod rząd).

05_13

Zyski firm w Stanach Zjednoczonych od kilku kwartałów spadają.

05_14

Stosunek zapasów firm do przychodów osiągnął poziom zbliżony do tych notowanych przed pęknieciem bańki internetowej w 2001 roku oraz podczas głębokiego kryzysu w 2008. Wskaźnik ten można interpretować następująco: gdy gospodarka słabnie spadają przychody, a już wyprodukowane produkty pozostają w magazynach zwiększając zapasy. Gdy gospodarka rozwija się szybko zapasy powinny być relatywnie niskie, ponieważ silny popyt pozwala „pozbyć” się produktów szybko. Dlatego wskaźnik zapasów powyżej 1.4 jest sygnałem ostrzegawczym (2001) albo potwierdzeniem wystąpienia recesji lub mocnego spowolnienia (2008).

05_15

JAK TO WIDZĄ BYKI?

Argumenty byków są głównie natury psychologicznej oraz politycznej. We wrześniu odbędą się wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych. Yellen została wybrana szefową FED przez Obamę. Gdyby przed wyborami nastąpił krach na giełdzie w Nowym Jorku a gospodarka pogrążyła się w recesji, byłby to bardzo mocny cios dla propagandy Obamy, który przez ostatnie 6 lat sprzedawał Amerykanom bajkę o rzekomym ożywieniu gospodarki. Pękniecie bańki na rynku akcji doprowadziłoby do wyparowania tzw. efektu bogactwa. Efekt bogactwa polega na tym, że dzięki wzrostom wycen aktywów (np. na rynku akcji) ludzie czują się bogatsi. Ponieważ czują się bogatsi to też więcej wydają. Większa konsumpcja w krótkim okresie oznacza szybszy rozwój gospodarki. Najpierw Ben Bernanke, a potem Janet Yellen wpompowali kilka bilionów dolarów w gospodarkę co doprowadziło do napływu kapitału na rynek akcji tworząc iluzję bogactwa w oczach milionów Amerykanów. Odwrotnie do sytuacji sprzed kilku dekad, gdy oszczędności, inwestycje oraz wzrost produktywności prowadził do zwiększenia bogactwa narodów. W dzisiejszych czasach bankowcom centralnym wydaje się, że ten sam efekt można osiągnąć zalewając rynek falą taniego, papierowego pieniądza.

05_16

Gdyby bańka na giełdzie pękła przed wyborami zwycięstwo Trump’a byłoby przesądzone. Byki liczą na to, że FED będzie interweniował aby zapobiec tej sytuacji, czyli giełda będzie się utrzymywać na obecnym poziomie albo nawet rosnąć przynajmniej do wyborów.

Kolejny argument byków przemawiający za tym, że giełdy nie osiągnęły jeszcze szczytów obecnego cyklu to brak zaangażowania inwestorów indywidualnych. Historia pokazuje, że szczytowi na rynku akcji często towarzyszy napływ inwestorów-amatorów, którzy najczęściej nie mają żadnego pojęcia o funkcjonowaniu rynków kapitałowych i wchodzą na rynek w najgorszym momencie czyli na samej górce ( kilka tygodni lub miesięcy przed rozpoczęciem spadków). Gdy twój fryzjer opowiada ci o swojej najnowszej inwestycji na rynku akcji, jest to najlepsza wskazówka, że czas sprzedać.

W obecnej sytuacji nie obserwujemy takich zachowań. Wręcz przeciwnie, w 2016 fundusze akcyjne zanotowały odpływy w wysokości ponad 100 miliardów dolarów.

05_17

Ostatnim bastionem byków, który utrzymuje amerykańskie rynki w trendzie bocznym od ponad roku są korporacje, które skupują własne akcje (shares buy-backs).

05_18

Wygląda na to, że firmy powoli ograniczają ten sposób wynagradzania akcjonariuszy. W pierwszych czterech miesiącach 2016 firmy wydały o 150 miliardów mniej na skup własnych akcji niż w zeszłym roku.

Czy to wystarczy aby utrzymać wyceny na obecnym poziomach?

TRZECIA DROGA

„Najlepszą rzeczą którą inwestor może zrobić to nie robić nic, zupełnie nic… chyba, że jest coś do roboty. […] Spokojnie czekam do momentu gdy pieniądze leżą na ulicy, i wszystko co muszę zrobić to je podnieść. […] Doświadczenie nauczyło mnie, że lepiej nie robić nic i poprostu czekać do chwili gdy sytuacja jest na tyle klarowna, a cena tak atrakcyjna, że nawet jeżeli się pomylę, to i tak strata będzie znikoma”.

— Jim Rogers

Inwestorzy często zapominają, że oprócz długich i krótkich pozycji, mogą również nie mieć żadnych pozycji. Czasami sytuacja jest na tyle niejednoznaczna, albo rynek na tyle „nieruchliwy”, że najlepszą decyzją jaką inwestor może podjąć to nierobienie nic.

Może się okazać, że rynek akcji będzie w trendzie bocznym przez caly 2016 rok i zarówno byki, jak i niedzwiedzie albo nie zarobią nic albo będą tracić pieniądze (gdy trzeba będzie zamykać pozycje ze względu na zmienność w jedną i drugą stronę bez wyraźnego trendu).

Zamiast wpatrywać się w wykres S&P 500 może lepiej rozejrzeć się po innych rynkach?

Jeśli podobał Ci się ten post i chciałbyś otrzymywać powiadomienia o kolejnych postach, polub nas na facebook’u.

https://www.facebook.com/freedomhubpl/

NA KONIEC TABELA Z WYNIKAMI WALUT ZA POPRZEDNI TYDZIEŃ

05_19

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s